Zbigniew Ziobro tłumaczy się z pieniędzy od szefa Zondacrypto. "Dziś bym nie przyjął"
5 września 2026
Zbigniew Ziobro powtórzył w rozmowie z "Gazetą Wyborczą", że przyjął 450 tys. zł darowizny od Przemysława Krala, szefa upadłej giełdy kryptowalut Zondacrypto. — I gdybym dowiedział się tego, co wiadomo o biznesmenie dziś, nie przyjąłbym darowizny — przekonuje były minister sprawiedliwości.
Donald Tusk w piątek ujawnił zeznania osób zamieszanych w aferę Zondacrypto. Wynika z nich, że Przemysław Kral miał zapłacić 2 mln zł Zbigniewowi Ziobrze za rozwiązanie jego problemów z prawem. — Główna postać w aferze Zondacrypto stwierdza: Umówiliśmy się na łączną kwotę 2 mln zł. Wypłaciłem 500 tys. zł ze swojego rachunku bankowego. Dalsze wpłaty były niemożliwe, bo bank zadawał setki pytań i finalnie wypowiedział mi umowę rachunku bankowego — odczytał treść zeznań z sejmowej mównicy premier.
Zbigniew Ziobro zgodził się na rozmowę z "Gazetą Wyborczą", dotyczącą jego relacji z Przemysławem Kralem. Były minister przebywa obecnie za granicą — najpierw wyjechał na Węgry, a następnie do Stanów Zjednoczonych — gdzie ukrywa się przed polskim wymiarem sprawiedliwości. Ciążą na nim zarzuty związane z aferą dotyczącą wydatkowania środków z Funduszu Sprawiedliwości.
W rozmowie z "GW" Ziobro odniósł się do swojego spotkania z Arturem Chodzińskim, byłym funkcjonariuszem CBA i zaufanym współpracownikiem szefów Agencji z czasów rządów PiS. To właśnie Chodziński, który po odejściu ze służby przez kilka miesięcy pracował dla Krala, pośredniczył w kontakcie pomiędzy Ziobrą a szefem Zondacrypto.
Ziobro przyznał, że rozmawiał z Kralem o jego problemach prawnych, jednak — jak twierdzi — nie znał szczegółów sprawy. Były minister twierdzi, że nie był świadomy wcześniejszych zarzutów wobec Krala, który był ścigany i oskarżany o zastraszanie dziennikarza w okresie, gdy Ziobro kierował prokuraturą. Dodatkowo Komisja Nadzoru Finansowego wielokrotnie kierowała do prokuratury zawiadomienia dotyczące działalności BitBay, jednak sprawy te były umarzane.
Afera Zondacrypto. "Powinienem był pogłębić swoją wiedzę"
- Zbigniew Ziobro potwierdził przyjęcie darowizny w wysokości 450 tys. zł od Przemysława Krala, szefa giełdy Zondacrypto, ale stwierdził, że dziś by jej nie przyjął.
- Donald Tusk ujawnił zeznania, z których wynika, że Kral miał zapłacić 2 mln zł Ziobrze za pomoc w rozwiązaniu problemów prawnych.
- Ziobro zrelacjonował, że był nieświadomy wcześniejszych oskarżeń wobec Krala, które miały miejsce, gdy kierował prokuraturą.
- Były minister przyznał, że zbyt pobieżnie zweryfikował Kralę przed przyjęciem darowizny.
- W obliczu skandalu dotyczącego Zondacrypto, Ziobro przebywa za granicą, unikając polskiego wymiaru sprawiedliwości.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz