wtorek, 12 sierpnia 2025

Demokraci coraz lepiej oceniani

Koalicja 15 paździenika powoli odzyskuje teren sondażowy.

Sondaż to nie urna, ale widać wyraźnie, że po wyborach prezydenckich rządzący nabierają wiatru w żagle, mimo afery z KPO, która jest wydumana i ma stempel pisowskiego krętactwa.

W sondażu Pollster wygrywa Koalicja Obywatelska przed PiS, zadyszki dostała Konfederacja, coraz lepiej ma się Nowa lewica,, acz nie tak, jak demokraci by sobie życzyli, nawet partia Hołowni znalazła się nad progiem. Gorzej z PSL.

Wynik Demokraci – Endecy 44:43.

Gdy Żurek zacznie pisowców wsadzać, na co nie zaradzi Nawrocki, demokraci będą jeszcze lepiej oceniani i zdobywać wyborcze gole dla chwały Polski i nas.

Więcej o sondażu >>>

Donald Tusk wkurzył się na tradycyjnych polskich idiotów, którzy w obliczu bardzo trudnych negocjacji pokojowych ws. wojny na Ukrainie, robią w nasze gniazdo.

Wszak Ukraina zawsze było dla nas bardzo ważna, to miękkie podbrzusze Polski, uderzenie w Ukrainie jest groźne dla Polski.

Naszym celem winna być wolna i demokratyczna Ukraina, wszak taka była doktryna Jóózefa Piłsudskiego.

No, ale w Polsce mamy miejscowych idiotów, by niektóry nie nazywać ich sprzedawczykami, Targowicą, zwłaszcza Konfederację, ale także część partii Kaczyńskiego.

Donald Tusk przestrzega przed naszymi idiotami i obcymi (czyt. rosyjskimi) agentami, którzy możliwe, że są w zmowie.

O wkurzeniu Tuska na miejscowych idiotów >>>


wtorek, 29 lipca 2025

Hołownia zakochany w Kaczyńskim. Co z tej milości wyniknie dla Polski? Hm?

Kompletnie mnie zaskoczyło, mianowicie to, że Szymon Hołownia nienawidzi Donalda Tuska i to klinicznie. Nie lubi, nie przepada - takimi określeniami nazwałbym stosunek Hołowni do Tuska.


Skąd zatem ta kliniczna przypadłość, choroba? Bo nienawiść jest chorobą. Jak powstała w osobniku, który świetnie czuje media? Chyba właśnie stąd. Podporządkowuje sobie publiczność i takie narcystyczne działanie przeniósł do polityki. Uzyskał dobry wynik w wyborach prezydenckich 2020, później zamarzył sobie, że wygra następne wybory, stworzył do tego wehikuł, czyli partię.


I przychodzi Tusk, burzy mu senne mary o potędze. Narcyz zawsze wówczas wyprodukuje w sobie czarę nienawiści, ba! - beczkę tego zgniłego postrzegania bliźniego swego, bo tamten jest jednak lepszy, mądrzejszy.


Domek z kart zawalil się Hołowni, więc narcyz chce się jakoś odbudować, jakoś, niekoniecznie na wzór wcześniejszych snów o potędze, ale uratować swój wizerunek, który stworzył roztaczając miraże przyszłości. To - i nienawiść do Tuska pchnęły Hołownię w ramiona Kaczyńskiego. Myślę o tym - a nie był wszak tylko jedno - spotkaniu w mieszkaniu Adam Bielana.


Czytam, że Hołownia zakochał się w Kaczyńskim, tak utrzymują Andrzej Stankiewicz i Dominika Długosz, nie są to osoby szczególnie wyposażone w aparat rozumu, acz są bliżej owych osobników i porafią czytać błyski w oczach i półsłówkach, którymi się obdarzają.


Nie jestem od psychologii politycznej i jej analizy, jeżeli te opisy dziennikarzy są w miarę przybliżone do rzeczy słowa, to Hołownia prędzej, czy później da się wydymać - że użyję tego wulgarnego kolokwializmu - Kaczyńskiemu.


Hołownia nie ma co robić w najnowszym paradygmacie rządzenia, który założył sobie Tusk, aby nie dopuścić do władzy Kaczyńskiego. Hołownia po prostu niczego nie potrafi, w klocki polityczne jest cienki. Hołownia kocha czarować, ale dał się oczarować prezesowi PiS.


I na marginesie. Dziennikarka "Newsweeka" Dominika Długosz nienawidzi Tuska, stawia znak równości przy aksjologii politycznej dzisiejszego premiera i prezesa PiS. Tylko ślepiec lub nienawistnik może dokonać takiego porównania, bo to jest równanie w dół dla Tuska.


Długosz i Stankiewicz w "Stanie Wyjątkowym" >>>


sobota, 26 lipca 2025

Ancymonek Hołownia i jego koleś

Czy Szymon Hołownia chciał postawić siebie w roli Atlasa, twierdząc że zapobiegł zamachowi stanu?


A może to popłuczyny po spotkaniu u Bielana z Jarosławem Kaczyńskim?


Hołownia nie jest skomplikowanym facetem, jest mizerny intelektualnie i politycznie, jak jego formacja, która zgromadziła podobnych mu osobników.


Oto jego podkomendny z partii Sławomir Ćwik w Kanale Zero chciał popisać się znajomością kulis rządzącej Koalicji 15 października i niedwuznacznie zasugerował (łączenie kropek) romans Donalda Tuska z Barbarą Nowacką. Wśród innych uczestników rozmowy doszło do chrząknięć, znaczących spojrzeń, nieomal rechotu, jakby w seansie slapsticku Charlie Chaplin kopnął w dupę żandarma.


Taki efekt "kopnięcia w dupę" może chciał uzyskać nasz Atlas Hołownia z tym zamachem stanu.


Bartosz Węglarczyk jeszcze bardziej krytycznie nazywa tych dwóch ancymonków, iż są amatorami i nie radzą sobie w polityce.


Kaczyński i jego mafijna partia dostali amunicję na kilka miesięcy i będą bez pardonu strzelać do Tuska.


Acz trzeba mieć zakonotowane w tyle głowy, iż Hołownia mógł dopuścić się zdrady.


Opinia Bartosza Węglarczyka >>>

Z kolei Agnieszka Kublik w "Wyborczej" suponuje, że niedojda Hołownia za "zamach stanu" mógł uznać sytuację precedensową.


Mianowicie, prof. Andrzej Zoll zasugerował, aby o ważności wyborów zadecydowało Zgromadzenie Narodowe, bo dotychczas do czynienia mamy z ważnością wyborów stwierdzoną przez nieważną Izbę Nadzwyczajnej Kontroli SN.


Capisce?


Wszak nie może ważności stwierdzać nieważna instytucja. Zatem mamy precedens i trzeba lege artis szukać legalności dostępnymi sposobami legitymizacji.


A ancymonek Hołownia tego nie paniał i pieprznął o "zamachu stanu", aby naprężyć muskuły Atlasa i wypiąć pierś do Orła Białego.


Czyż nie ancymonek?


Felieton Agnieszki Kublik >>>


środa, 23 lipca 2025

Guz nienawiści pisowskiego sędziego Zaradkiewicza

Nominaci pisowscy to obrzydliwe postaci. Oto sędzia ziobrowy - hejter - Kamil Zaradkiewicz, którego Duda awansował do Sądu Najwyższego straszy, iż Duda może nie powołać nowych ministrów do rządu.


Postawa szkaradna. Ktoś taki nie powinien być sędzią, ani obecny w przestrzeni publicznej.

Jakaż w głowie Zaradkiewicza urosła nienawiść, ma guz nienawiści, nowotwór, podobnie jak Zbigniew Ziobro.


Duda jest od przyklepywania nominacji, taki jego ceremoniał. Wyraźnie napisane to jest w Konstytucji.


Zaradkiewicz to sędzia? Nie, to pacjent z łóżka obok Ziobry na oddziale onkologicznym.


wtorek, 22 lipca 2025

Brunatne zagrożenie

 

Cała prawda o PiS >>>

Na dwie sprawy i to wagi cieżkiej chcę zwrócić uwagę.


Mianowicie przewala się przez kraj brunatna fala. Niespecjalnie rząd sobie z nią radzi. A ten chory ruch obrony granic Bąkiewicza to curiosum, które jednak chwyciło, a przynajmniej w mediach i to mainstreamu.


Jak tak dalej się będzie działo, nie damy rady tego pohamować, a do tego prezydentem (przepraszam: alfonsem) będzie Nawrocki. Przecież on sympatyzuje z Konfederacją i Braunem, wraz z nimi może się zwrócić przeciw PiS.


Najpierw będzie chciał obalić rząd Donalda Tuska.

Felieton Tomasza Lisa >>>

Bo i ten nieszczęsny Nawrocki.


Jak to się stało, że ktoś tak znikomy, marnego charakteru, sutenerskiego, żostał przez Polaków wybrany.


Nie zadowalają mnie odpowiedzi, że poprzez Mentzena trafił do młodych. Acz z danymi socjologicznymi nie należy dyskutować, to jednak uważnie interpretować.


Lech Wałęsa odmiawia udziału w uroczystościach zaprzysiężenia, w "gorszącym widowisku". A co, on panienka spod latarni?

Odmowa Wałęsy >>>


Zondacrypto story - w wersji skróconej

Ziobro taplał się w środowisku przestępczym, jak kaczka w błocie >>>